Pomysł na biznes lody tajskie

Pomysł na biznes lody tajskie

Samozatrudnienie dumnie rozbrzmiewa – przynajmniej dla co niektórych. Bo dla innych to profesja od rana do nocy, bez pakietu socjalnego, bez stałej pensji, teoretycznie bez właściciela dużej korporacji, ale niemalże jednak z szefem. W chwili, kiedy tak właściwie polski rząd wprowadził ulgi w składkach na ZUS dla nowo wynikających małych korporacji, wielu szefów przedstawiło własnym pracownikom nieciekawą ofertę. To znaczy pozostaną oni zwolnieni z pracy, w zamian za to założą sobie własną działalność gospodarczą, korzystając z obniżonych składek na ubezpieczenie, i będą wykonywać wnikliwie tę samą pracę, co wcześniej, ale na nowych warunkach. Z tym, że te warunki wcale nie są nowe, zostaje stary właściciel firmy i stara praca, pionierski jest tylko obowiązek comiesięcznego rozliczania się z urzędem skarbowym i niebezpieczeństwo kontroli i sankcji w postaci anulowania ulg zusowskich. Wszystko przez to, że, by przeciwstawiać się takim naturalnie praktykom wprowadzanym przez dyrektorów, rząd nie zezwala na to, by ludzie, którzy zakładają własną jednostkę, wykonywali zlecenia wyłącznie dla swoich byłych chlebodawców. W takiej sytuacji trzeba posiadać pomysł rodzaju lody tajskie i oprócz prac powierzonych od starego właściciela dużej korporacji, wyszukiwać nowych możliwości. W pierwszej chwili wygląda to na skomplikowane zajęcie, lecz wszyscy, którzy okazali się elastyczni i zdolni, bardzo błyskawicznie zrozumieli, że praca dla starej firmy tylko ich ograniczała i, chociaż propozycja od starego właściciela dużej korporacji z gruntu była niesprawiedliwa, to jednak pozwoliła im ona rozwinąć skrzydła i rozpocząć zarabiać faktycznie dobrze.


Ocena: 3/5 (1 głosów)  


Szczegóły wpisu:


Odwiedziny botów:
  • googlebot: 3 (ostatnio: 16.03.2017 13:44:25)
  • yahoo: 1 (ostatnio: 22.11.2016 18:25:07)

Podlinkuj wpis:

Dodaj komentarz